Odniesienia: Izajasz 48
„Słuchajcie tego, dom Jakuba. Wy, którzy nosicie imię Izraela. I wy, którzy wyszliście z wód Judy. Wy, którzy przysięgacie na Imię Pana i przywołujecie Boga Izraela, a jednak bez Prawdy lub Prawości”
To proste, lecz oczywiste odniesienie zostało mi podyktowane w kwietniu 2026 roku. Gdy tylko zaczęłam czytać i przygotowywać wstęp, ogarnął mnie silny niepokój. Nie jest to zaskakujące i wierzę, że wszyscy prorocy lub posłańcy Słowa muszą doświadczać podobnych ataków.
Ten tekst, który uważam za oczywisty, pojawił się w krytycznym czasie konfliktu w cieśninie Hormuz. Poniżej opisuję incydent, którego doświadczyłam w związku z tym tekstem. Pomogło mi to zresztą szybko zrozumieć, że stawka w tym miejscu była poważna i że odniesienie to, być może symboliczne, ale współczesne, stawia nas w tym samym kontekście i praktycznie z tymi samymi aktorami, co w odniesieniu biblijnym.
Oto moje osobiste doświadczenie:
W jeden czwartek, gdy wracałam do tego tekstu, napotkałam wiele przeszkód, w tym silny dyskomfort fizyczny, który zmusił mnie do odpoczynku. W piątek było tak samo, ale w katedrze przed hymnem Akatyst otrzymałam gwałtowny cios w plecy? Potem nastał wieczór i noc „piekielna”: nieznosny ból, który uniemożliwiał mi prawidłowe poruszanie się i oddychanie, groźby, a na koniec ważna wizja (która wymaga lepszego rozeznania). Opiszę wam tę wizję:
Znajduję się w imponującym miejscu, początkowo ciemnym; wszystko rozjaśnia się wraz z stopniowym, lecz szybkim przybyciem ludzi z dawnych epok. Są to królowie, sądząc po ich strojach i koronach, a także według mojego odczucia.
Scena przedstawia się następująco: rozległa kraina nad wodą. Gdybyśmy mieli nanieść to na mapę, w lewym górnym rogu znajduje się najpierw faraon (ze względu na jego klasyczny strój i nakrycie głowy). Następnie, przychodząc z różnych stron i kierując się ku centrum, trzech królów noszących korony w podobnym stylu, lecz z pewnymi różnicami. Wydaje się, że zmierzają ku sobie. Czwarty dołącza do nich spóźniony, nadchodząc z dalekiej prawej strony, i pozostaje w pewnej odległości od nich. Nie ma korony.
Wszyscy patrzą na mnie z wrogością. Oczywiście jestem obcy i intruz w ich miejscu, które mogę zidentyfikować jako ewidentnie miejsce ze Starego Testamentu.
W mojej dzisiejszej rzeczywistości bóle, które niemal mnie paraliżują, znajdują się konkretniej od lewego barku aż po plecy, gdzie znacznie nasilają się w okolicy łopatki i wokół niej, w lewym ramieniu, obręczy barkowej oraz mięśniach szyi, uniemożliwiając mi normalne oddychanie bez bólu i powodując odruchne wstrzymywanie oddechu (jak gdyby to miało zablokować ból), a także niemal całkowicie ograniczając moje ruchy, nawet prawej ręki, bez wywoływania celowego zatrzymania tego ruchu.
Przerwę opis w tym miejscu, gdyż nie jest on niezbędny do zrozumienia sytuacji. Bóle te utrzymywały się i gdy tylko mogłem, skierowałem uwagę na inne sprawy, wiedząc jednak, że dokończę to, co należy powiedzieć, aby dopełnić sens odniesienia i dodać następującą wiadomość od Jezusa Chrystusa.
Jedyną rzeczą, którą pragnę wyrazić, jest to, że ta wizja — a koniecznie i odniesienie, które ją wywołało — wskazuje nam, iż świat nie zmienia się w tych zmaganiach i że chciwość tego fałszerza utrzymuje swój uścisk oraz obsesję panowania nad ludzkością, aby wyrwać Stworzenie Bogu. Z pewnością do tej złudnej, nierealnej myśli pysznego dodaje się uporczywość, zawziętość jego nienawiści, której przyłączają się pewni (zbyt wielu) zwiedzeni ludzie kosztem swojego życia wiecznego.
Słowo Jezusa Chrystusa:
„Błogosławię cię, Moja słodka towarzyszko przy Moim Krzyżu, córko Miłości, Światła i Świętości.
Godzina jest poważna; ścieżka podziału poszerzyła się, pozostawiając rozproszone, nierówne liczby katów i ofiar.
Nic w tym świecie, który kłamie, ogłupia się, żyje i dyskutuje o podłych i zdegenerowanych wydarzeniach, nie stawia oporu ani sprzeciwu; człowiek pozostaje widzem. Przeciwnie, każdy podąża za błędnymi analizami tego, co napędza te bezzasadne wojny lub te rzekomo poważne i ważne sprawy, a jednak obciążone szalonymi, absurdalnymi, demonicznymi fantazjami, które tolerujemy, wierząc, że w żaden sposób nie jesteśmy zagrożeni tymi złudzeniami.
Oto niespójność świata, w którym żyjesz — zarazem rozgorączkowanego i obojętnego — który wyklucza cię z wszelkiej odpowiedzialności i zaangażowania w obliczu ogromu zła, którego ani nie chcesz, ani nie możesz znieść.
Dzieci Moje, nie szukajcie jakości swojego życia zgodnie z pragnieniami waszych przywódców w tym, co wam oferują i narzucają jako fałsz.
Biada, dzieci Moje, nieuchronnie zmierzacie drogą ciemności, w której pogrążają się oślepieni ludzie. Nie, nie szukajcie już więcej, nie wierzcie już więcej, nie pokładajcie nadziei w tym, co przedstawiono wam jako najlepszy z możliwych światów.
Widzicie wyraźnie, dzieci Moje, że definicję wolności w tym dekadenckim społeczeństwie można znaleźć jedynie w opozycji do Boga, lub w zaprzeczeniu waszemu Bogu i akceptacji wszystkich obrzydliwości, które są nie do pogodzenia z życiem duszy, a nawet z waszym codziennym spokojem.
Życie istnieje tylko w Jego Stwórcy: Bogu Jedynym i Trójjedynym. Odrzucić Boga, sprzeciwić się Jego Boskiej Woli, to odrzucić Życie i oddalić się od wszystkich Jego boskich błogosławieństw, które są niezbędne dla czystości Życia i jego niewrażliwości na zło.
Bóg w Swojej Wierności i Nieskończonej Miłości zawsze chroni Swój Lud, prowadzi go w Prawdzie, nieustannie go poucza i przyjmuje w Swoim Miłosierdziu.
Z drugiej strony, w tym świecie prób, zły w swojej nienawiści próbuje zwrócić ludzkie serce ku fałszowi, a tym samym doprowadzić je do upadku.
W swojej strategii zły celuje w ukoronowanych, wybranych i rządzących królów, którzy wiedzeni chciwością poszukują władzy i bogactwa. I poprzez swoje kłamstwa wciąga ludzi w wojny pod fałszywymi pretekstami, ważąc się nawet używać imienia Boga, aby osiągnąć ich cele i tym samym zaspokoić pragnienie przebiegłego niszczyciela, by wszystko obrócić w niwecz.
W tych ciężkich godzinach, gdy los ludzkości wisi na włosku; w tych Czasach Ostatecznych, gdy Bóg wzywa wszystkich Swoich do powrotu do Jego Obietnicy, moje dzieci, słuchajcie tylko swoich serc i odkryjcie na nowo prostotę oraz pokorę, które pozwolą wam uciszyć hałas, pokusy i straszliwe kłamstwa, abyście mogli w końcu wejść w relację ze Mną, Jezusem Chrystusem, który nieustannie i wszelkimi środkami oferuje wam Moje Najświętsze Serce w Mojej Miłości, która wszystko leczy.
Przyszedłem przez Moją Mękę, aby dać wam wszystkie środki do oporu i pozostania w Ciele Chrystusa, zgromadzonym w Moim Kościele, oraz udzielając wam Miłosierdzia, Współczucia i zwiększonego wsparcia w Mojej Realnej Obecności Mojego Ciała i Mojej Krwi, boskiego pokarmu, który nas ściśle zjednocza.
Wy, którzy Mnie słyszycie, wejdźmy razem w modlitwę, wejdźmy w modlitwę jako jedno, pozostańcie zjednoczeni ze Mną, Jezusem Chrystusem, i z Moją Matką Maryją, Współwykupicielką, oraz z całym dworem niebiańskim.
Maryja, Matka Zbawienia, nadchodzi, poprzez boskie błogosławieństwo swojego Niepokalanego Serca, aby zatriumfować nad złem. Dzieci Boże, współpracujcie w tym zwycięstwie poprzez Miłość, która nas jednoczy.
Jezus Chrystus
Marie Catherine od Odkupieńczego Wcielenia, pokorna służebnica Bożej Woli Wszechmogącego, Jednego Boga.
LABEL_ITEM_PARA_31_AD3C5C43B1
Źródło: ➥ HeureDieDieu.home.blog